Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Podsumowanie’ Category

Wszyscy robią podsumowania, to i ja coś skrobnę na ten temat.

Przeczytałam 50 książek. Z wyniku jestem bardzo niezadowolona, kiedyś było tego minimum dwa razy więcej. Niestety, tak się jakoś w tym roku układało, że czasu i chęci na czytanie było, oględnie mówiąc, mało.
Nie wszystkie lektury zostały zrecenzowane – w niektórych przypadkach dochodziłam do wniosku, że nie warto o nich wspominać, niekiedy po prostu mi się nie chciało pisać. Zapewne będzie tak również i w nadchodzącym roku, nie widzę potrzeby pisania o wszystkich przeczytanych książkach. 😉

Jakie lektury dominowały? Kryminały oczywiście, zdecydowanie jest to mój ulubiony gatunek. Oprócz tego trochę książek związanych z Azją i innymi peryferiami literackami. Polubiłam również mocno nowy (dla mnie) rodzaj powieści – tych opisujących perypetie związane z życiem w obcym kraju.

Nadal wierna byłam Henningowi Mankellowi. W końcu to on zaszczepił we mnie miłość do kryminałów skandynawskich. Jak i Aleksandrze Marininie, autorce rosyjskich powieści detektywistycznych. Inni ‚powracający’ pisarze to: Zafon, Schmitt, Cejrowski czy nawet Rowling. 😉

Odkryłam również nowych autorów, po których książki sięgnę znowu, na pewno. Wymienić tutaj mogę Kathy Reichs, Marcina Bruczkowskiego, czy Leonardo Padurę.

Myślałam o Książce Roku. I chyba trudno byłoby mi taką wybrać. Przeczytałam sporo świetnych lektur, ale żadnej raczej nie potrafiłabym wynieść ponad resztę. I z tego powodu, zrobiłam listę Top 3.

Najlepsze przeczytane książki w 2009:
1. ‘Gorączka w Hawanie’ – Leonardo Padura (za klimat, za styl, za Mario Conde)
2. ‘Nie będę Francuzem’ – Mark Greenside (za Francję i humor)
3. ‘Mogę odejść, gdy zechcę’ – Young-ha Kim (za temat i podejście do niego, za samą historię i bohaterów)

Porażek również trafiło się kilka, chociaż taka największa i najboleśniejsza to ‚Total Cheops’ pana Izzo. Nie, nie i nie.

Ile książek mi przybyło w tym roku? W sumie nawet trudno powiedzieć, ale nie było ich specjalnie wiele. Z pobieżnych obliczeń, na moje półki trafiło około 80 książek. Częścią z nich nie chwaliłam się na blogu, a szkoda.
Drugie tyle, a może i jeszcze więcej (zapewne…) czeka nadal na przeczytanie. Nawet mam ambitny plan ułożenia tego w kupkę, ale nie wiem, czy na pewno chcę wiedzieć, ile tego jest. 😛

Jedyne plany na przyszły rok to: czytać więcej i wytrwać w blogowaniu.

Życzenia będą jutro. 😛

ps. A żeby miło zakończyć ten rok, złożyłam zamówienie na parę książek w jednej z internetowych księgarni. 8)

Reklamy

Read Full Post »